Tytuł: Dwoje ludzieńków
Autor: Leśmian Bolesław
Tagi: radość, strach, strach, dusza, romantyzm
Epoka:
Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.
Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.
Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.
A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.
I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu.
Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.
I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.
Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By powrócić na ziemię - lecz nie było już świata.
Losowe utwory:
Młodość, a co to jest właściwie? Każdy mówi, że wie, ale m... Więcej
"Nadzieja" Ciągły życia bieg topi się w zakrętach, ciągł... Więcej
Moja poezja:
Jest jak liść spadający z drzewa
Nie zaws... Więcej
Mgła szarości mnie przytłacza,
Oglądam dziewczynę
Prze... Więcej
TY wyobraźnią moją góry przesuwasz TY piękne kwiaty z łąk z... Więcej