Tytuł: * * *[Gdy świat oddychał...]
Autor: Drozd Ivona
Tagi: miłość-śmierć
Epoka:
3 rd April 1999
Gdy świat oddychał jeszcze podczerwienią naszej miłości,
kiedy żyliśmy sercem w obłokach,
pewnego dnia słońce ukazało się
po raz ostatni.
Bo gdy już wszyscy bogowie odłożą berło na bok
i gdy zasną zmęczeni prośbami nieszczęśliwych ludzi,
nadejdzie czas pożegnania.
Ale Ty sie nie martw,tylko podaj mi rękę,
zamknij oczy w obliczu ciemności i...
niech nas ranek sam odnajdzie po drugiej stronie lustra-
tam 5 zmysłów nie istnieje.
Nie płacz, to nieważne gdzie zaniósł nas
ostatni powiew wiatru,
przecież ja Cię kocham.
Niezależnie od tego,czy słonce wygasło
na polecenie Boga-
to Ty jesteś moim osobistym niebem.
Dopóki jesteśmy razem,nie boję się
przyszłości bez twarzy,
nie gonią nas duchy naszych ziemskich grzechów.
Nawet Hades tętni życiem-
zawitała tam nasza miłość...
-Marcinowi
Losowe utwory:
VI Biały sierp wąski Wzeszedł nad bór; Z każdej gałązki ... Więcej
Świecie! Czemuś taki okrutny?
Czemuś taki brutalny i nieo... Więcej
... Więcej
stoisz przed wrotami nieba
tak blisko że bliżej już... Więcej
Twoje ciało przepływa przez noc jak na rzece wezbranej czó... Więcej