Tytuł: i wchodząc...
Autor: grześlak marcin
Tagi: miłość
Epoka:
I wchodząc sobie zadaję pytanie
Czym się różni tajemnica naszej przyjaźni
Od zagadki skrywanej w słowach - nasze kochanie?
Myślę i dumam jak wybrnąć z zasieków wątpliwości,
Z pętli zaciskających nasze dłonie.
Z rąk splecionych losem i czasem palców
Zaklętych w swoisty gadzi taniec lubieżny.
Przemiła w dotyku jest skóra węża mego.
Tak ja Ewę wąż mnie kuszący.
To Ewa - pierwsza z pierwszych
Dała życie miłości kochanków.
Ich przyjaźń i współpraca w ziemskim raju
Jak jabłoń zaowocowały grzechem nagości.
Czarciej lubierzności iskrzącej zza krat świętej miłości.
Tak oto z przyjaźni powstało nasze kochanie.
Losowe utwory:
Światło... przejrzystość... poranna sałatka z avocado po ws... Więcej
Stachura Edward (1937-1979), polski poeta, prozaik. Syn rodz... Więcej
mam lat 25
Ty 52
jaka z nas para
na ile lat
co k... Więcej
Mógłbym jeszcze,
mógłbym więcej.
Choćby patrzeć
Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzecz główną, Powiem c... Więcej